Graffiti w Merksem

Nowe graffiti w Merksem

Spread the love

Antwerpia to bez wątpienia miasto street artu, w każdej dzielnicy znajdziemy ciekawe murale i ciągle powstają nowe. Niektóre są zabawne i wesołe, inne są smutne, czasem poważnie i zmuszają do refleksji. Wiele dzieł street artu powstało w Antwerpii nie tylko, dlatego, że artyści mieli taką wizję, ale dlatego, że street art jak każda inna forma sztuki jest też zaangażowany społecznie. W lipcu powstała nowa galeria murali na świeżym powietrzu w Merksem. Podpory wiaduktu przy ulicy de Vaartkaai wzdłuż Kanału Alberta już nie są szare, bure i nudne, ale bardzo kolorowe. Pojawiły się na nich murale dotyczące natury, czyli rośliny i zwierzęta, bo taki był temat przewodni tego projektu. Wielu kierowców zatrzymuje się teraz, aby popatrzeć z bliska a niektórzy robią zdjęcia, ale nie wszyscy wiedzą, dlaczego właśnie tu powstały te murale.

To nie są zwykłe murale, to murale, które zostały stworzone przez różnych artystów dla Julie Van Espen, która zginęła w tym miejscu w zeszłym roku i dla wszystkich ofiar przemocy seksualnej. 23-letnia studentka Julie Van Espen zaginęła 4 maja 2019 roku. Jechała rowerem na spotkanie z przyjaciółmi, ale nie dotarła na miejsce. Jej telefon milczał, nikt jej nie widział i nikt nie wiedział, co się z nią stało. Rozpoczęły się poszukiwania zaginionej. Poszukiwano świadków, którzy ją widzieli a każda informacja, która się pojawiała była dokładnie sprawdzana, bo do końca wszyscy wierzyli, że Julie się odnajdzie cała i zdrowa. Niestety, dwa dni później 6 maja 2019 odnaleziono jej ciało w Kanale Alberta w Antwerpii. Śledztwo wykazało, że Julie została zamordowana przez 39-letniego recydywistę Steva Bakelmansa, który gdy ją zobaczył to postanowił ją zgwałci. Zaatakował ją i ściągnął z roweru a gdy walczyła i się broniła bił i dusił aż przestała się ruszać. Ciało dziewczyny wrzucił do Kanału Alberta. Okazało się, że sprawca był już wcześniej karany za gwałt i inne przestępstwa.

Wszystko wydarzyło się w dzień na drodze rowerowej w odludnym miejscu. Zazwyczaj jest tu pusto, czasem ktoś przejedzie rowerem, można tu też spotka biegaczy. Po morderstwie Julie władze miasta postanowiły ten teren uczyni
bezpieczniejszym i przyjemniejszym dla rowerzystów i pieszych. W tym celu podjęto szereg działań m.in. zainstalowano dodatkowe oświetlenie i kamery monitoringu miejskiego. Posprzątano dokładnie teren przy ulicy: usunięto nielegalnie wyrzucone śmieci, przycięto zieleń i posadzono wieloletnie kwiaty cebulowe a niedługo zostaną ustawione ławki.

Morderstwo studentki Julie Van Espen było wydarzeniem, które poruszyło i zbulwersowało opinię publiczną w Antwerpii i to tak bardzo, że zorganizowano marsz milczenia, w którym udział wzięło ponad 15 tys. osób. Tłum przeszedł w ciszy głównymi ulicami Antwerpii w proteście przeciwko przestępstwom na tle seksualnym, bo śmierć młodej, zdolnej i bardzo lubianej kobiety to była bezsensowna śmierć.

Jednym z artystów, którzy realizowali projekt w Marksem był znany flamandzki artysta street artu o pseudonimie SMOK, który już ponad 30 lat tworzy graffiti na całym świecie. Namalował on kolorowe ptaki i kwiat piwonii, bo to był ulubiony kwiat Julie. Dla zainteresowanych jego twórczością link do strony artysty: https://smok.im/

graffiti Merksem

Graffiti Merksem

Graffiti - Merksem

Graffiti Merksem

Graffiti Merksem

Graffiti Merksem

Graffiti w Merksem

Graffiti w Merksem

Graffiti w Merksem

Graffiti w Merksem

Graffiti w Merksem

Graffiti w Merksem

Graffiti w Merksem