Obrazki szkolne - Antwerpen

Domowa galeria

Spread the love

Oprawiłam kilka wybranych prac mojej córki w ramki i powieszę je na ścianie w salonie. Nie wiem, jak długo będą wisiały nad komodą, może do czasu, gdy przyniesie ze szkoły nowe prace. Zobaczymy. W szkole dzieci prawie codziennie mają zajęcia plastyczne i realizują się artystycznie. Najpierw ich prace wiszą w klasie i na korytarzu a potem, średnio raz na kwartał przynoszą wszystkie swoje prace w ogromnej papierowej torbie do domu. Oglądaliśmy jej dzieła i zastanawialiśmy się, co z nimi zrobić. Wyrzucić do kosza? Zostawić, ale gdzie i jak je przechowywać? Przypomniałam sobie, że moja mama zbierała w specjalnej teczce wszystkie laurki, które dla niej zrobiłam. Byłam wzruszona, gdy po latach je zobaczyłam. Te życzenia napisane czasem z błędami i krzywo, ale z miłością. Zaczęłam się zastanawiać, co zrobić z pracami Laury, żeby mogła kiedyś, gdy dorośnie zobaczyć, chociaż kilka z nich. Co i jak zrobiła, jakie miała pomysły. Może się wzruszy, może zawstydzi trochę a może będzie dumna z siebie samej. Przechowywanie wszystkich jej prac jest niemożliwe, więc postanowiłam, że wszystkie sfotografuję, może nawet zrobię wpis tu na blogu. Kilka najładniejszych i najciekawszych zostawiłam a całą resztę wyrzuciłam, więc nie jestem taka sentymentalna. Te trzy rysunki, które oprawiłam podobają nam się najbardziej. Wiem, wiem wszyscy rodzice tak się zachwycają twórczością artystyczną swoich dzieci. Niektórzy nawet w pracy wieszają rysunki swoich pociech, na przykład fizjoterapeuta, do którego chodziłam na rehabilitację.